Kosmetyki przeznaczone są dla osób, które mają skórę suchą, wrażliwą lub atopową. Zaliczam się do grona tych osób w 100%. Borykam się z problemem suchej i podrażnionej skóry, więc tym bardziej byłam ciekawa jak te produkty poradzą sobie z moją skórą. Pierwszy raz miałam do czynienia z tą marką kosmetyczną ale zostałam mile zaskoczona.
Ta linia kosmetyków przeznaczona jest do codziennego stosowania, ma delikatną formułę, nie zawiera substancji zapachowych i barwników oraz drażniących substancji chemicznych ( formaldehydów, SLS, SLES, silikonów), mają pH przyjazne dla skóry (pH ~5,5). Przywracają skórze naturalną fizjologiczną równowagę, optymalne nawilżenie i miękkość. Stworzone są na bazie organicznego oleju konopnego, który chroni przed zatykaniem porów i podrażnieniem skóry. Ponadto silnie nawilża, gdyż przenika do głębszych warstw skóry. Według producenta skutecznie walczy i zapobiega stanom zapalnym, redukuje zaczerwienia, przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry. W skład kosmetyków wchodzi jeszcze ekstrakt z korzenia lukrecji, która również wpływa kojąco na stany zapalne, łuszczycę, świąd, zmniejsza wydzielanie sebum i dodatkowo też działa przeciwstarzeniowo.
W paczce znalazł się:
Atopis Hydro-Control Cream krem natłuszczająco-nawilżający do twarzy i ciała
Co mówi o nim producent:
Polecany do codziennej pielęgnacji i ochrony przed nawracającymi objawami nasilonej suchości i szorstkości skóry. Szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze i ubraniach tłustego filmu. Unikalna formuła kremu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, wykazuje wysoką skuteczność w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Krem przywraca skórze naturalną fizjologiczną równowagę oraz optymalne nawilżenie i miękkość. Organiczny olej konopny odbudowuje powłokę hydrolipidową naskórka i uzupełnia uszkodzenia cementu międzykomórkowego zapobiegając transepidermalnej utracie wody (TEWL). Ekstrakt z korzenia lukrecji silnie wiąże wodę w naskórku, łagodzi podrażnienia i eliminuje świąd. Gliceryna nawilża skórę oraz ułatwia przenikanie składników aktywnych w głąb skóry. Alantoina chroni i regeneruje naskórek oraz działa przeciwzapalnie. Krem poprawia natłuszczenie i nawilżenie skóry.
Moja opinia: Ma bardzo gęstą i ciężką konsystencje, dość szybko się wchłania. Jedynym minusem dla mnie jest to że bardzo ciężko jest go dokładnie rozsmarować. Skóra jest miękka i delikatna. Jestem zadowolona. Cena: ok. 15 zł Pojemność: 100 ml Dostępność: TUTAJ
Atopis Face & Body Wash
płyn do mycia twarzy i ciała
Co mówi producent:
Płyn delikatnie oczyszcza skórę bez naruszania jej naturalnej bariery. Unikalna formuła preparatu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, wykazuje wysoką skuteczność w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Organiczny olej konopny odbudowuje warstwę hydrolipidową naskórka zapewniając jednocześnie skuteczne i długotrwałe nawilżenie (Omega 3-6-9). Ekstrakt z korzenia lukrecji łagodzi podrażnienia i eliminuje świąd.Gliceryna działa nawilżająco oraz ułatwia przenikanie składników aktywnych w głąb skóry. Pantenol przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Witamina E chroni skórę przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Płyn przywraca skórze komfort i ukojenie. Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej.
Moja opinia:
Żel ma delikatną konsystencję, według mnie zbyt płynną. Bardzo słabo się pieni i nie posiada zapachu. Skóra po użyciu płynu, jest miękka, przyjemna w dotyku i lekko nawilżona. Po jego zastosowaniu nie ma uczucia ściągniętej skóry. Jestem z niego bardzo zadowolona.
Tak naprawdę trudno jest zdefiniować szczęście, bo ciężko jest Nam je uchwycić.
Najprościej jednak możemy zobrazować to w ten sposób, że szczęście to: radość, zadowolenie, spełnienia, satysfakcja. A co jeśli faktycznie szczęście jest na wyciągnięcie ręki?
"Ze szczęściem czasami bywa tak, jak z okularami – szuka się ich, a one siedzą na nosie."
~Phil Bosmans
Czym jest prawdziwe szczęście? Przygotowałam Wam kilka moich definicji szczęścia.
Szczęście to: czas na okazywanie miłości
Szczęście to: chwile spędzone z rodziną
Szczęście to: uśmiech dziecka
Szczęście to: realizowanie swoich marzeń, pragnień i pasji
Szczęście to: odkrycie swoich talentów
Szczęście to: uczucie spełnienia, samorealizacji i rozwoju
Szczęście to: umiejętność mówienia "Kocham", "Przepraszam", "Dziękuję"
Szczęście to: możliwość podejmowania nowych wyzwań
Szczęście to: możliwość niesienia pomocy innym
Szczęście to: zaakceptowanie i pogodzenie się z przeszłością
Szczęście to: zmiana życia na lepsze
Szczęście to: poczucie, że wszystko w życiu jest takie, jakie być powinno
W dużej mierze, to czy jesteśmy szczęśliwi, zależy od Nas samych.
Szczęście czai się tuż za rogiem.
Jest ciągle wokół Nas, wystarczy je tylko dostrzec.
A Wy, gdzie odnajdujecie swoje szczęście?
A już na koniec mam dla Was przewodnik po szczęściu:
Motywację potrzebujemy zawsze i wszędzie, o każdej porze dnia i nocy. Zarówno w pracy, w szkole, przed ważnymi egzaminami, przed nauką nowego języka, czy nawet przed ściągnięciem się rano z łóżka i zmuszeniem się do prasowania, sprzątania czy nawet do ugotowania obiadu. Są takie dni, że nic się nie chce. Jak sprawić by się chciało?
Oto kilka moich sposobów na samo-motywację: 1. Wyznacz sobie jasne cele - łatwiej będzie jeśli zapiszesz je sobie na papierze i powiesisz w widocznym miejscu. Nie musi to być od razu coś wielkiego.
2. Stwórz sobie plan działania, listę rzeczy, które są do zrobienia - rozpisuj sobie dokładnie, z konkretnymi datami realizacji. Usystematyzuje to Twoje działania. 3. Skoncentruj się na założonym celu - nie zakładaj od razu że nie wyjdzie. 4. Znajdź inspirację - zdjęcia, książki, cytaty, muzyka: może to być wszystko. Jest jeden warunek. Muszą to być rzeczy, które Cię inspirują, motywują i pozytywnie nakręcają. 5. Nagradzaj się - zarówno za te małe jak i duże sukcesy. 6. Nie odkładaj niczego na później - podchodź do tematu poważnie. Osiągnięcie celu stanie się bliższe, jeżeli będziemy robić wszystko na bieżąco. Ma to ogromne znaczenie na Nasze powodzenie. 7. Uzbrójmy się w cierpliwość - nie oczekujmy zawsze natychmiastowych efektów. Dążmy wytrwale do zamierzonego celu, a efekty się pojawią.
Kto mnie śledzi na instagramie, ten wie, że brałam udział w konkursie zorganizowanym przez Ewelm oraz Twistshake a nagrodą był kubek niekapek od twistshake.
Miałam szczęście bo udało mi się wygrać. :)
Tydzień temu w poniedziałek, dotarła do Nas nagroda i Amelka od razu przystąpiła do testowania.
Rozmawiając ostatnio ze znajomymi, padło pytanie "Co kupić dziecku na pierwsze odwiedziny?".
Zasypałam ich lawiną odpowiedzi.
Mam już jakieś doświadczenie w tej dziedzinie, bo dużo prezentów przewinęło się przez Nasze ręce, a jako mama powiem Wam, co tak naprawdę się przydaje. =)
Dlatego postanowiłam to wykorzystać i napisać dla Was taki wpis.
Może komuś się przyda. :)
No to zaczynamy.
1. Gryzak - jest to fajny przedmiot, który pomoże dziecku na ukojenie napuchniętych dziąseł, podczas wychodzących ząbków.
2. Grzechotka - nawet jeśli dziecko nie wykorzysta takiego prezentu od razu, to prędzej czy później zainteresuje się wszystkimi, szeleszczącymi czy grzechoczącymi przedmiotami. Pomagają one w poznawaniu świata i rozwoju.
3. Pozytywka - fajny, malutki gadżet, który w Naszym wypadku został przypięty do rączki nosidełka. Delikatna melodyjka uspokaja marudnego malucha.
4. Karty kontrastowe - niemowlęta widzą znacznie niewyraźniej niż dorośli. Najlepiej dostrzegają duże elementy o prostej formie i kontrastowych kolorach. 5. Termofor z pestek wiśni - idealnie sprawdza się podczas kolek u maluszka. Bardzo świetny i przydatny gadżet. 6. Album maluszka - jest to miejsce na ważne daty: pierwsze słowo, pierwszy kroczek, pierwszy ząbek. Amelka również ma taki album i starannie wypełniam każde wolne miejsce, dzięki temu będzie miała fajną pamiątkę. :)
7. Pampersy (Tort z pampersów) - ich nigdy nie jest za dużo... Nasza Amelka dostała ogrom pampersów i taki prezent cieszył Nas chyba najbardziej. :) Jeżeli jesteście już rodzicami, to sami wiecie, ile pieluch codziennie się zużywa. :) 8. Ubranka - najlepiej troszkę większe, niż takie "na już", bo dziecko szybko rośnie a rodzice z pewnością takich malutkich trochę nakupowali. Najlepiej zacząć od rozmiaru 74. 9. Kocyk - zawsze się przyda. W domu czy do wózka, zawsze sprawdza się idealnie. Na rynku jest ogrom wzorów i kolorów, więc jest w czym wybierać. :)
10. Karuzela do łóżeczka - jest to bardzo fajny prezent. Potrafi uspokoić malucha, dzięki delikatnej muzyce oraz kolorowym elementom, najczęściej misiom czy innym zwierzątkom. Nasza Amelka również miała taką karuzele, która sprawdziła się rewelacyjnie, przeleżała w łóżeczku długie godzinny, przyglądając się swoim wiszącym przyjaciołom. 11. Leżaczek - bardzo fajny gadżet, dzięki któremu możemy mieć dziecko zawsze przy sobie. Kiedy idziemy do kuchni czy drugiego pokoju, maluch może Nam towarzyszyć. A dzięki pół leżącej pozycji, dziecko ogląda świat, z zupełnie innej perspektywy. 12. Mata - jest to nie tylko przedmiot, który bawi ale i uczy. Mata pobudza wszystkie zmysły (wzrok, słuch, dotyk), pozwala również na naukę rozróżniania kształtów i kolorów. Nasza Amelka na takiej macie spędziła wiele godzin.
A co Wy daliście, bądź co sami otrzymaliście dla swojego dziecka?
Które prezenty według Was są najbardziej odpowiednie?
* Zdjęcia pobrałam z grafiki Google, jeśli wykorzystałam czyjeś zdjęcia, proszę o wiadomość, usunę je.
Przychodzę dziś do Was z paczką, którą jakiś czas temu otrzymałam, jako nagrodę w konkursie zorganizowanym na instagramie u http://www.womenspassions.pl/.
Na swoim instagramie pokazywałam Wam zawartość paczki.
Są to kosmetyki z linii Baby Dove Rich Moisture.
Przeznaczone są dla dzieci z suchą skórą, już od pierwszych dni życia.
Amelka ma bardzo przesuszoną skórę, więc tym bardziej ucieszyłam się, że zostałyśmy jedną z trzech wygranych osób i mamy możliwość przetestowania kosmetyków łagodnych dla skóry dziecka, tym bardziej, że nigdy wcześniej, nie miałyśmy do czynienia z dziecięcą linią Dove.
Jest to dla Nas nowość.
Od przeszło miesiąca testujemy kosmetyki od Baby Dove.
1. Baby Dove Rich Moisture
Szampon
Pojemność 200 ml - 11,99 zł.
Mycie włosków z tym szamponem to czysta przyjemność. :)
Bardzo fajnie się pieni i delikatnie pielęgnuje włoski.
2. Baby Dove Rich Moisture
Balsam nawilżający
Pojemność 200 ml - 11,99 zł.
Bardzo fajny produkt.
Idealny dla delikatnej skóry.
Pięknie pachnie i cudownie nawilża.
3. Baby Dove Rich Moisture
Krem przeciw odparzeniom
Pojemność 45 g - 9,99 zł.
Krem sprawdza się rewelacyjnie.
Eliminuje podrażnienia i zaczerwienienia, z którymi moja Amelka od czasu do czasu się napotyka.
4. Baby Dove Rich Moisture
Emulsja do mycia ciała i włosów
Pojemność 400 ml - 18,99 zł.
Pieni się rewelacyjnie, dokładnie myje delikatne ciało maluszka.
Ogromny plus za opakowanie z pompką.
5. Baby Dove Rich Moisture
Kostka myjąca
produkt w cenie około 3,99 zł.
Idealnie sprawdziła się u Nas na weekendzie u dziadków.
Cudownie pachnie i świetnie się pieni. :)
6. Baby Dove Rich Moisture
Chusteczki nawilżane
50 sztuk - 8,99 zł.
Bardzo przypadły Nam do gustu.
Są bardzo dobrze nawilżone.
Bez trudu usuną wszystkie zabrudzenia. :)
Razem z Amelką jesteśmy bardzo mile zaskoczone wszystkimi kosmetykami.
Pachną obłędnie.
Pozostawiają skórę delikatną i przyjemną w dotyku.
Robią swoją robotę. :)
Dodatkowo są bardzo wydajne.
Całą gamę tych produktów możecie dostać w Rossmannie.
Linia Baby Dove dostępna jest również w wersji Sensitive i przeznaczona jest dla skóry wrażliwej.
Zachęcam do przetestowania kosmetyków z tej linii. :)
Miałyście może okazje wypróbować już jakiś kosmetyk z tej serii?
Wstać, przeżyć, iść spać. O nie! Nowy dzień to nowe wyzwania. Przeżyjmy go jak najlepiej. Poranek jest wyznacznikiem tego jaki będzie Nasz cały dzień, więc warto go dobrze zacząć.
Mój przepis na udany poranek:
Stała pora pobudki - zawsze kiedy tylko mam okazje pospać trochę dłużej niż zazwyczaj, wstaję rozkojarzona, leniwa i niechętnie zbieram się z łóżka.
Od razu po przebudzeniu wypij szklankę wody z cytryną - oczyszcza nasz organizm z toksyn oraz jest bardzo ogromnym zastrzykiem energii.
Lista zadań - dzień wcześniej, krok po kroku spisuje sobie rzeczy, które mam do zrobienia następnego dnia. Tak łatwiej zapanować i zorganizować sobie dzień.
Włącz radio - nic tak nie działa pozytywnie na człowieka jak muzyka. Dla mnie jest to zawsze solidna dawka energii.
Prysznic - chłodna woda, pozwoli Nam się obudzić.
Porządne śniadanie - jest to najważniejszy posiłek dnia, to dzięki niemu mamy siłę, aby rozpocząć dzień.
5 maja otrzymałam maila z wiadomością o dostaniu się do grona ambasadorów.
Jest to kampania Werther's Original Soft Caramels, ze strony rekomenduj.to :)
Cukierki są nowością na rynku.
Uwielbiam wszystko co jest słodkie, więc nawet nie wiecie jak ucieszyłam się z tej wiadomości.
Paczka przyszła 15 maja i znajdowało się w niej:
6 opakowań w formie dropsa
8 opakowań w saszetce
List dla Ambasadora
Przewodnik po projekcie
Ulotki do rozdania dla znajomych
Muszę Wam powiedzieć że jestem zachwycona. Nie tylko ja, a wszyscy znajomi, który próbowali.
Uwielbiam wszystko co karmelowe, więc kampania trafiona w punkt. Po cukierkach już nie ma śladu, zniknęły w błyskawicznym tempie. Jest to świetna alternatywa dla osób, które lubią karmelowy smak, a nie koniecznie przepadają za "twardymi" cukierkami.
Cukierki z nowej wersji Werther's Original Soft są pyszne, delikatne a zarazem mają intensywny, karmelowy smak.
Bardzo fajne jest to że możemy mieć je zawsze pod ręką, bo są dostępne w formie dropsów lub w torebce.
Moi znajomi oraz rodzinka już spróbowali nowości od Werther's i przenieśli się do świata karmelu. A może jest tu ktoś, kto również bierze udział w tej kampanii? Kto tak jak ja zakochał się w tej delikatnej rozkoszy? =)
Dziś w rodzinnym gronie, została zjedzona ostatnia paczka.
Testy uważam za bardzo udane. :)
Nie było nikogo, kto oparłby się tej wyjątkowej, karmelowej słodyczy.
Jeszcze na końcu, chciałabym Wam wspomnieć o konkursie od Werther's Original.
Do wygrania jest robot kuchenny KitchenAid lub 1 z 50 słodkich niespodzianek.
Wystarczy że przygotujesz swój, własny przepis z wykorzystaniem cukierków Werther's Original.
Zdjęcie, na którym pokażesz swój słodki przepis wrzuć na instagram z #mojswiatkarmelu i czekaj na wyniki konkursu. =)