września 14, 2020

Co mi w duszy gra? - Koszulkomat

Co mi w duszy gra? - Koszulkomat
Uwielbiam koszulki z ciekawymi nadrukami, ale jeszcze bardziej lubię, kiedy mogę sama je sobie stworzyć, ponieważ nie zawsze są takie, które w 100% spełniają nasze oczekiwania, a jest jedno miejsce, które daje właśnie taką możliwość. 
Mowa tutaj o sklepie koszulkomat - jest to nie tylko sklep, który oferuje koszulki, bluzy, body dla dzieci, poduszki, kubki, puzzle, torby, plecaki, etui na telefon, plakaty czy naklejki ale przede wszystkim istnieje tutaj możliwość tworzenia swoich, w pełni spersonalizowanych rzeczy. 
Dzieje się to wszystko w kreatorze, który krok po kroku prowadzi nas przez wszystkie czynności, więc każdy bez problemu poradzi sobie z jego obsługą. 


Istnieje również możliwość wybrania czegoś dla siebie spośród gotowych już wzorów, ale dla mnie największą frajdą jest tworzenie czegoś swojego. 

Ten t‑shirt to 100% bawełny, na krótki rękaw a dekolt jest w serek, czyli tak jak najbardziej lubię, lecz jest kilka modeli do wyboru.
W zależności od modelu występuje różna kolorystyka. 
Ja jednak najlepiej czuje się w czerni. 
Wyobraźnia i tym razem mnie nie zawiodła i postanowiłam zdecydować się na taki właśnie motyw - astronauty. 
Mam jednak jeszcze kilka pomysłów w zanadrzu.
Bardzo podoba mi się, ze udało się uzyskać efekt delikatnego przejścia.

Wszystkie nadruki nie zależnie czy to na koszulkach, bluzach czy gadżetach przygotowane są z jakością wydruku DTG, na nowoczesnych urządzeniach.

Przy tej koszulce został zastosowany bezpośredni nadruk cyfrowy.
Obawa o to czy nadruk się nie zacznie kruszyć lub czy się po prostu nie spierze, jest bezpodstawna. 
Nic się z nim nie dzieje, natomiast trzeba się dostosować do informacji zamieszczonych przez producenta i prać ją w maksymalnie 40 stopniach i prasować na lewej stronie a wszystko będzie w jak najlepszym porządku.
Rozmiary są standardowe, więc bez problemu, możecie zamówić rozmiar, który nosicie na co dzień. 

Warto tutaj podkreślić, że czas realizacji jak i wysyłki był ekspresowy, ponieważ tak naprawdę koszulkę zamówiłam w środę, a w piątek była ona już u mnie. 
Nie mniej jednak wiadomo, że może być on wydłużony, ale przybliżony czas realizacji, zawsze jest napisany przy danym produkcie. 


Jak podoba się Wam mój projekt?

Jestem bardzo ciekawa co znalazłoby się na Waszej koszulce? 
Co Wam w duszy gra? =)
Buźki! 

września 11, 2020

Wydawnictwo Blue-Ocean - Magazyny dla dzieci z niespodziankami

Wydawnictwo Blue-Ocean - Magazyny dla dzieci z niespodziankami


Po raz kolejny powtórzę się, że A, uwielbia magazyny z dodatkami.
Zaopatrujemy ją w nie, ponieważ sama pamiętam jaką radość sprawiały mi takie gazetki z drobnymi upominkami, kiedy to kupowali mi je rodzice. 
Tym razem wpadły w nasze ręce dwa czasopisma, ponownie z wydawnictwa Blue-Ocean.

Heidi - to czasopismo, które bardzo polubiła moja A, nie tylko ze względu na bohaterkę, która ma wiele przygód i jest jej znana ze szklanego ekranu, ale także ze względu na treści, które się tutaj znajdują. 
W środku skrywa się komiks, ciekawostki, plakat i mnóstwo zabawy, a dodatkowo został dołączony gadżet w postaci zestawu lekarza. 
Najbardziej podoba mi się sekcja "zrób to sam", gdzie do zrobienia czekają zakładki do książek, zawieszki na drzwi oraz wianek z kwiatów i przepis na pszczółki z twarogu. 
Pojawia się ono w kioskach co kwartał i jest to aż 36 stron, wspaniałej zabawy. 





Lego Friends - ten numer w całości został poświęcony morskim zwierzętom.
W tym magazynie znajdziemy komiks z przygodami przyjaciółek, wiele zagadek, kolorowanki, ciekawostki na temat morskich zwierząt, wachlarz do zrobienia, grę oraz dwa plakaty.
Do numeru został dołączony zestaw klocków lego wraz z zabawką lwa morskiego. 
Jest to czasopismo, które ukazuje się co miesiąc i szukać możecie go w salonikach prasowych i kioskach. 



Zarówno jedna jak i druga gazetka wraz z dodatkiem to koszt 12,99, czyli niewiele jak za ogrom dziecięcej frajdy.
Wasze maluchy również lubią takie magazyny? 
Bajoo !

września 07, 2020

Emocje trzymające w napięciu i płomienne uczucia - "Bad Saint"

Emocje trzymające w napięciu i płomienne uczucia - "Bad Saint"
Autorka Monica James, tytułem "Bad Saint" dostarcza nam wielu emocji, dodałabym że wręcz momentami bardzo skrajnych.
Nie jest to książka dla każdego.

Przypomina mi ona momentami historie z filmu 365 dni. 
Film ten nie za bardzo przypadł mi do gustu, totalnie mnie nie porwał, był dość chaotyczny bez konkretnego zakończenia, tutaj mimo to postanowiłam zaryzykować i przekonać się na własnej skórze, czy ta historia mnie porwie. 

Przez chwilę się zawahałam i ostatecznie postanowiłam zaryzykować i po nią sięgnąć. 
Od pierwszych stron, akcja nabiera coraz szybszego tempa i nie oszczędza czytelnika.
Jest mnóstwo szczegółów, które sprawiają, że ta historia wciąga i chce się coraz więcej .


Po śmierci ojca Willow, jej życie staje się piekłem na ziemi, po wielu trudnych doświadczeniach postanawia wyrwać się ze wcześniejszego, toksycznego świata.
Wychodzi za mąż i w końcu czuje się szczęśliwa, zaopiekowana i zrozumiana, lecz to szczęście, w jednym momencie pryska jak bańka mydlana, ponieważ dochodzi do jej uprowadzenia, które ponownie wywraca jej świat do góry nogami. 

Jeden z porywaczy okazuje się skrywać zupełnie inne oblicze niż reszta porywaczy, co intryguje główną bohaterkę.
Saint - to właśnie on się głównie zajmuje Willow i o nią dba, lecz to właśnie on ją także upokarza - jest konsekwentny, brutalny i stanowczy. 
Jest to człowiek, który ma za sobą złą przeszłość, mimo to okazuje czasem trochę wrażliwości. 
Między bohaterami tworzy się relacja, która nie powinna mieć nigdy miejsca. 


Jest to propozycja dla kobiet, lecz szczerze mówiąc, nie jest to książka, która mnie porwała.
W moim odczuciu historia jest trochę oderwana od rzeczywistości. 
Nie wiem czy zaryzykuje sięgnięciem po kontynuacje tej części... czas pokaże.

Bajoo!

września 04, 2020

Malowanie na dywanie - mały Picasso

Malowanie na dywanie - mały Picasso
Moja A. uwielbia kolorowanki i z kredkami się niemalże nie rozstaje.
Ostatnio odkryłyśmy kolorowanki, które są dość dużych rozmiarów, bo aż A3,więc A. rozkłada się z nimi na biurku a jeszcze częściej na podłodze, bo tam jej najwygodniej. 

W nasze ręce wpadły aż 3 tematyki: technika, zwierzęta, nasi przyjaciele. 


W każdej kolorowance znajdują się aż 24 obrazki, a każda z ich jest na osobnej stronie, więc nawet najmłodsze dzieci bez problemu dadzą sobie z nimi radę. 
Zapewniają mnóstwo frajdy a dla nas dorosłych, wiele chwil ciszy.
Ćwiczenie rączki to bardzo ważna rzecz, ponieważ wpływa na późniejszy okres, kiedy to dochodzi nauka pisania, więc warto zabrać się za to od najmłodszych lat.
Ulubieńcem mojej córki są zwierzątka, bo oprócz sowy czy wiewiórki jest tam także miś panda, papuga żyrafa, osioł czy paw. 



Każda z powyższych trzech propozycji, pochodzi z wydawnictwa Rea-Sj, gdzie znajdziecie wiele innych, ciekawych propozycji, chodź nie tylko dla najmłodszych.


Wasze dzieciaki też lubią kolorowanki czy wolą łamigłówki?
Bajoo! 

września 02, 2020

"Wielka księga dobrych manier"- książka, w którą każdy powinien zajrzeć.

"Wielka księga dobrych manier"- książka, w którą każdy powinien zajrzeć.
Jest to już piąte wydanie autorki Elisabeth Bonneau pt."Wielka księga dobrych manier".
Elisabeth to autorytet w dziedzinie dobrych manier.

Wiele treści, które znajdują się w tej książce nie są mi obce, ponieważ znam je jeszcze z czasów szkolnych, z racji kierunku, którego się uczyłam i liznęłam wszystkiego po trochu, dlatego są one mi znajome.


Świat savoir-vivre'u stoi przed nami otworem.
Kryje się tutaj ponad 50 ilustracji i opisów krok po kroku, jak dla dziecka, dzięki czemu bez trudu połapiemy się w treściach, które autorka chce nam przekazać. 
Każdy z siedmiu rozdziałów, kryje przynajmniej dwa podpunkty, które są rozwinięte a w moim odczuciu autorka skutecznie rozwiewa wszystkie wątpliwości. 
Moim ulubionym tematem, który znajdzie się w tym tytule, jest "przy stole":(który kryje w sobie trzy podpunkty):
• Stoliczku nakryj się
• Eleganckie posiłki w towarzystwie
• Szampan czy woda sodowa?
Jest to temat, który przyda się każdemu, nie tylko osobie, która zajmuje się tym zawodowo, w końcu każdy z nas czasem robi jakieś przyjęcia w domu czy w różnych uroczystościach uczestniczy. 



Wszystko jest bardzo ciekawie i konkretnie zapisane, wydane w bardzo jasny sposób.

Ciekawą rzeczą są quizy ze znajomości etykiety, które znajdują się w każdym z rozdziałów, oprócz tego znajdują się w nich cytaty, wskazówki, zestawienia, w skrócie, podsumowanie, wywiady, mały słowniczek, szczegółowa lista, najczęściej zadawane pytania. 


W życiu ważne jest aby przestrzegać zasad dobrego zachowania, dlatego w mojej opinii jest to książka, którą każdy powinien przynajmniej powierzchownie przejrzeć. 
Znacie tę książkową propozycje?
Pozdrawiam =) 

września 01, 2020

Nauka poprzez zabawę - "Ptaki Polski"

Nauka poprzez zabawę - "Ptaki Polski"
1 września - pierwszy dzień szkoły i przedszkola.
Dzieci coraz częściej będą poza domem. 
Trzeba jednak zorganizować dzieciakom wolne popołudnia, a dni będą coraz krótsze więc trzeba znaleźć sobie zajęcie na wieczory.

Seria "Kolorowa edukacja" nie jest nam obca, ponieważ A. ma już wiele kolorowanek w swoich zbiorach.
Tym razem do naszej kolekcji wpadły "Ptaki Polski" ale nie tylko kolorowanka, a i gra memory o tej samej tematyce. 
Ten oto duet pochodzi z wydawnictwa RM.


Dzieci najlepiej przyswajają naukę, która jest dostosowana do ich wieku ale i gdy odbywa się ona poprzez zabawę.
Właśnie dlatego zdecydowałam się na tę grę, ponieważ A. uwielbia wszystkie zwierzątka.
Spędzamy przy grze w memo naprawdę mnóstwo wspólnego czasu, bawimy się i nie tylko odszukujemy pary ale i poznajemy nazwy ptaków.
Im częściej gramy, tym więcej ptaków, udaje nam się zapamiętać. 
Nasza A. jest w tej grze niepokonana. 
Warto zwrócić uwagę na pudełko, ponieważ to właśnie na nim, z tyłu znajdziemy ściągawkę ze wszystkimi nazwami ptaków, które są przepiękne przedstawione na ilustracjach.
W środku opakowania znajduje się aż 48 kartoników ze zdjęciami Polskich ptaków, czyli 24 pary.


Kolorowanka to uzupełnienie edukacji w zakresie ptaków.
Ta książeczka została napisana przez samych przyrodników z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. 
Znajdziemy tutaj nie tylko obrazki do pokolorowania, czy naklejki ze zdjęciami ptaków, które występują w Polsce, które należy przykleić w specjalnie wyznaczone miejsca. 
Na każdej ze stron, znajduje się inny gatunek, a informacje o nich, są przedstawione w formie interesujących opowiastek. 
Na końcu znajduje się spis wszystkich ptaków.


Jestem ciekawa, która z propozycji, przypadłaby Waszym dzieciom bardziej do gustu? 
My nadal nie umiemy się zdecydować. 
Papatki =) 

sierpnia 27, 2020

Dbam o siebie i środowisko - "Dom bez chemii"

Dbam o siebie i środowisko - "Dom bez chemii"
Niedawno przeglądając instagram  zobaczyłam zdjęcie a w roli głównej książkę Joanny Tołłoczko "Dom bez chemii".
Dotarło do mnie wiele pochlebnych opinii na jej temat, więc postanowiłam sama się przekonać czy zachwyt jest uzasadniony. 

Lubię tego typu publikacje, chodź z takimi jest zawsze największe ryzyko, ponieważ albo jest bubel albo miłość. 
Jest to poradnik, w którym zostały przedstawione naturalne metody aby dbać o siebie ale i otoczenie, w którym żyjemy.

Autorka Joanna Tołłoczko w bardzo spójny sposób zapisała wszystkie informacje, które pomogą nam zadbać o świat w każdym możliwym aspekcie, ograniczając chemie, która niestety bardzo znacząco opanowała nasze życie. 



Domowe przetwory to coś co znane mi jest od dziecka, ponieważ moja babcia odkąd pamiętam zaprawiała wszystko w słoiki i moja mama również szła tą drogą.

Obie wychodziły z założenia, że jeśli zrobią same to wiedzą i mają wpływ na to co trafi na ich talerz.  
Od dziecka zakochana byłam w sałatce z cukinii, którą robiła moja babcia i mogłam ją otworzyć zawsze, kiedy tylko miałam na nią ochotę. 
Dzisiejsze czasy się zmieniły i z uwagi na obecnie szybki tryb życia nie ma tyle czasu na to aby stać w kuchni i zaprawiać wszystko do słoików.
Jest tutaj jednak jedno "ale", chemia, która kryje się w produktach sklepowych wcale nie wpływa na nas korzystnie a chcąc być eko, powinniśmy mieć worek pieniędzy, ponieważ niestety ale takie produkty są droższe. 
Pozostaje nam więc odpowiedzieć sobie na pytanie czy wolimy iść na łatwiznę czy jednak mieć wpływ na nasze zdrowsze życie. 

Kryje się tutaj ponad sto przepisów, lecz nie tylko takie, które możemy wykorzystać w kuchni.

Podzielona została ona na trzy działy: dom, kosmetyki i żywność.  
Nie mogę tutaj nie wspomnieć o tym w jaki sposób ta książka została wydana. 
Nie ma przyrostu nad treścią, a wszystko zostało fajnie zbalansowane.
A przepiękne zdjęcia to wisienka na torcie. 

W każdym z przepisów, które znajdziecie w tej książce, bez znaczenia z jakiej kategorii, składników jest prawdziwe minimum i to takich, które uda się Wam dostać bez trudu. 

Dla mnie to dość istotny aspekt, ponieważ w wielu książkowych propozycjach są świetne przepisy, tylko co z tego jak składniki są trudno dostępne albo niesamowicie drogie, tutaj nie ma takiego problemu. =)

Papryka marynowana na słodko, dżem morelowy z malinami, śliwki marynowane w syropie, jarzynka na bulion, sałatka z cukinii -to tylko kilka z przepisów, które okazje wypróbować i okazały się sztosami i na stałe zagoszczą w naszym domu, chociaż wiele osób może stwierdzić, że takie przepisy można znaleźć w internecie i nie potrzebna nam do tego kupno tej książki.
Ja jednak uwielbiam książki i wszystko co na papierze, dlatego ciągle poszerzam swoje zbiory na jednej z kuchennych półek, mam wtedy wszystko zawsze pod ręką.


Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie? 
Staracie się eliminować chemię z Waszej codzienności?
A może mieliście tę książkę w swoich rękach i zmieniliście już swoje podejście oraz dotychczasowe nawyki?
Bajoo!

sierpnia 21, 2020

Mój patent na relaks - Połącz kropki

Mój patent na relaks - Połącz kropki
Czasem zdarzy mi się taki dzień, kiedy muszę zająć czymś myśli, aby po prostu przetrwać do wieczora lub kiedy potrzebuje zwyczajnie resetu od codzienności.


W moje ręce wpadły trzy zeszyty: dookoła świata, niezwykłe miejsca, znani ludzie a pochodzą one z wydawnictwa Rea - Sj.
W każdej z części znajduje się 23 obrazków z ponad 500 ponumerowanymi kropkami, ale na tym nie koniec zabawy. 
Gotowe obrazy można po kolorować, aby dopełnić dzieło. 
Jest to nie tylko kreatywne zajęcie w wolnej chwili, ale także ćwiczenie cierpliwość oraz koncentracji, a dodatkowo wycisza. =)


Jako dziecko nie specjalnie lubiłam krzyżówki, sudoku czy inne tego typu rozrywki, za to uwielbiałam łączyć kropki i tak zostało mi do dziś.
Kiedy tylko znajduje chwilkę zasiadam z długopisem i odganiam złe myśli skupiając się na czymś zupełnie innym. 
Totalny relaks.

Takim oto sposobem zapewniłam sobie zapas na kolejne dni, żałuje jednak, że dany obraz nie kryje się za większą ilością kropek, ale za to chłonę dwie kartki na raz, a potem podbieram dziecku kredki i nadaje barw. 
Każdy sposób jest dobry jeśli jest skuteczny. =)

Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze sposoby na totalny reset i skuteczny odpoczynek.
Buźki. =*

sierpnia 20, 2020

"Krokodyl w doniczce" - Dbaj, kochaj, rozmawiaj.

"Krokodyl w doniczce" - Dbaj, kochaj, rozmawiaj.
"Krokodyl w doniczce" to najnowsza książka, której autorką jest Anna Szczęsna. 

Tytuł jest dość intrygujący, ale już na jednej z pierwszych stron znajdujemy do niego odnośnik.

"- Jakie piękne kaktusy. - Wskazała parapet.
- Och, to aloesy i agawy.
- Wyglądają groźnie, jak krokodyle w doniczce. Właśnie brakuje m trochę zieleni w mieszkaniu, planuje coś kupić, ale wie pan, ja nie mam ręki do kwiatów.
- Ja też nie - Roześmiał się. - Na szczęście te prawie same o siebie dbają, tylko staram się je podlewać przegotowaną wodą, właściwie to mnie chyba lubią, i dlatego jeszcze chce im się żyć. Ciekawie je pani nazwała. Rzeczywiście ich liście wyglądają jak rozdziawione paszcze krokodyli. "


 Historia toczy się wokół trzech zupełnie różnych osobowości, które łączy mieszkanie w tym samym bloku. 
Każda z tych osób ma swoje "widzi mi się" i nie bardzo za sobą przepadają, jednak do czasu. 
Aldona - siedemdziesięciolatka, której towarzyszem jest samotność. 
Oddana matka, wręcz nadopiekuńcza, która poświęciła się dzieciom, a one gdy nadszedł czas, rozeszły się po świecie, a ona sama nie umie pogodzić się z dalszą koleją rzeczy. 
Jest to postać bardzo wybuchowa, nieradząca sobie z własnymi emocjami i wahaniami nastroju. 
Paweł - pisarz, którego lata świetlności odeszły w zapomnienie, a który w moim odczuciu wegetuje, przeżywając kryzys twórczy, nie umiejąc się pogodzić z brakiem sukcesu, który przeżywał przed laty. 
Sytuacja się zmienia, kiedy do bloku wprowadza się Kaja - młoda dziewczyna, która spełnia marzenie o własnych czterech ścianach, ciężko na nie pracując.

Pokazuje relacje, a raczej ich brak, ponieważ każdy z bohaterów stwarza sobie swoją szklaną kulę a w niej swój świat. 

Samotność, którą możemy obserwować niszczy nas, tak jak panią Aldonę czy Pawła.
Starają się, żyć życiem innych, które obserwują przez wizjer za drzwi własnych czterech ścian. 

Bohaterzy stworzeni przez autorkę są normalni, tacy, których mijamy w drodze do sklepu, a mimo to coś mnie ciągnęło, aby sięgnąć po nią i doczytać tę historię do samego końca.

Przemiany, które nastąpiły są dla mnie idealnym zakończeniem.

Dialogów jest tutaj naprawdę bardzo mało, bardziej są to kartki z pamiętnika każdej z osób, kryjące przemyślenia i wspomnienia, dlatego rozdziały są dość krótkie, za to bez większych problemów można połapać się w danej sytuacji i wydaje mi się, że dzięki temu możemy bardziej poznać bohaterów i ich problemy.
Jest to książka, skłaniająca do refleksji i wielu przemyśleń.

Sytuacje, które są opisane w książce wcale nie są oderwane od rzeczywistości - wręcz przeciwnie są wycięte prosto z życia.
Każdy z nas ma słabości i jakieś swoje humory czy dziwactwa. 


Czyta się ją niesamowicie szybko i nie wiadomo nawet kiedy, a dotarłam do końca. 
Jest to propozycja, dla kobiet - godna polecenia i nie żałuje czasu przy niej spędzonej. =)
Mam jednak poczucie, że wątek został wykorzystany w maksymalnym stopniu, więc kontynuacja w tym przypadku, nie miała by najmniejszego sensu.

Mieliście może okazje przeczytać ten tytuł?
Jestem ciekawa Waszych odczuć. =)
Buziole.
Copyright © 2016 Optymistyczna Kobieta , Blogger