stycznia 06, 2026

Manifest na 2026 rok

Wchodzę w 2026 rok uważniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Nie z listą rzeczy do zrobienia.
Nie z presją, by być „lepszą wersją samej siebie".
Wchodzę z decyzją, że będę wybierać to, co mnie karmi, a zostawiać to, co tylko zabiera mój czas, energię i spokój.
Ten manifest jest moim przypomnieniem.
Kompasem.
Zgodą na życie w zgodzie ze sobą.


W 2026 roku wybieram :
∎ Wybieram uważność zamiast pośpiechu.
Moja uwaga jest cenna — nie oddaję jej bezmyślnie.
Nie muszę reagować na wszystko.
Cisza nie jest pustką, jest przestrzenią.

∎ Wybieram relacje, w których mogę oddychać.
Takie, przy których mogę być sobą — bez masek i napięcia.
Jakość jest dla mnie ważniejsza niż ilość.
Bliskość nie powinna odbierać mi mnie samej.

∎ Wybieram ciało jako sprzymierzeńca, nie projekt.
Ruch jako troskę, a nie karę.
Odpoczynek jako podstawę, a nie nagrodę.
Słucham sygnałów, zamiast je zagłuszać.

∎ Wybieram rozwój bez presji.
Jedną rzecz naraz.
Swoje tempo.
Prawo do zmiany zdania i korekty drogi.

∎ Wybieram radość w zwykłej formie.
Bez uzasadniania.
Bez czekania na idealny moment.
Bo życie dzieje się teraz — w małych, drobnych chwilach.

∎ Wybieram pracę zgodną z wartościami.
Nie kosztem siebie.
Nie dla samego udowadniania.
Spokój jest dla mnie miarą sukcesu.


W 2026 roku nie zabieram ze sobą:
∎ Nie zabieram ciągłego pośpiechu.
Nie wszystko jest pilne.
Nie wszystko musi wydarzyć się tu i teraz.
Pozwalam sobie iść w tempie, które jest dla mnie zdrowe i prawdziwe.
Wiem, że to, co ważne, nie ucieknie, gdy zwolnię. 

∎ Nie zabieram poczucia winy za odpoczynek.
To nie jest luksus i nie muszę na niego zasługiwać. 
Odpoczynek jest potrzebą, a nie nagrodą.
Regenerując się, dbam o siebie.

∎ Nie zabieram relacji, które mnie pomniejszają.
Nie biorę ze sobą bycia „zawsze dostępną".
Wybieram relacje oparte na wzajemności, szacunku i uważności.
Mam prawo do granic i do ciszy, bez tłumaczeń i poczucia winy.

∎ Nie zabieram porównań.
Cudze tempo nie jest moim tempem.
Cudze cele nie są moimi celami.
Skupiam się na swojej drodze i własnej definicji szczęścia. 

∎ Nie zabieram nadmiaru — w kalendarzu, w rzeczach, w zobowiązaniach.
Wybieram wystarczająco.
Mniej znaczy lżej, spokojniej i uważniej. 
Zostawiam przestrzeń na to, co niespodziewane, dobre i naprawdę moje.

∎ Nie zabieram surowości wobec siebie.
Perfekcjonizm zostawiam za sobą.
Łagodność idzie ze mną.
Pozwalam sobie być wystarczającą taką, jaka jestem teraz.
Uczę się traktować siebie z taką samą czułością, jaką sama daje innym. 

∎ Nie zabieram życia „na potem”.
Nie odkładam radości na lepszy moment.
Dzisiejszy dzień jest wystarczająco dobry, by czuć, doświadczać i wybierać siebie. 
Mam prawo do małych przyjemności tu i teraz. 


W 2026 roku zabieram ze sobą:
∎ Zabieram uważność.
Obecność w małych chwilach.
Kontakt z tym, co naprawdę ważne.
Bo to właśnie w drobnych momentach kryje się życie, które łatwo przeoczyć.
Uważność pozwala mi być tu i teraz, zamiast ciągle gdzieś dalej.

∎ Zabieram relacje, które karmią.
Rozmowy, po których czuję spokój.
Bliskość, która daje ciepło.
Wybieram ludzi, przy których mogę być sobą bez napięcia.
Relacje, które nie wymagają wysiłku, lecz dają poczucie bezpieczeństwa. 

∎ Zabieram zaufanie do siebie.
Nie muszę znać wszystkich odpowiedzi.
Wystarczy, że słucham siebie.
Moja intuicja wie więcej, niż mi się czasem wydaje.
Uczę się ufać własnemu rytmowi i decyzjom podejmowanym prosto z serca. 

∎ Zabieram łagodność.
W myślach.
W słowach.
W oczekiwaniach wobec siebie.
Zamiast krytyki wybieram zrozumienie.
Daję sobie prawo do błędów, zmęczenia i bycia nieidealną.

∎ Zabieram prostotę.
Mniej planów, więcej sensu.
Mniej hałasu, więcej prawdy.
Odpuszczam to, co zbędne i co mnie rozprasza.
Skupiam się na tym, co naprawdę daje mi wewnętrzny spokój. 

∎ Zabieram radość bez powodu.
Twórczość bez celu.
Bycie bez uzasadniania.
Pozwalam sobie na lekkość i spontaniczność.
Nie wszystko musi mieć sens, by było wartościowe.

∎ Zabieram spokój jako kierunek.
Nie cel do osiągnięcia, ale kompas, który prowadzi mnie każdego dnia.
To on pomaga mi wybierać to, co jest w zgodzie ze mną. 
Nawet gdy droga się zmienia, spokój pokazuje mi właściwy kierunek.


Afirmacja przewodnia
W 2026 roku wybieram to, co mnie karmi i co pozwala mi żyć w zgodzie z samą sobą.
Każdego dnia.
W każdej decyzji.
Nie wszystko, co możliwe, jest dla mnie.
Ale to, co dla mnie - rozpoznam po tym, że nie zabiera mi siebie. ❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że jesteście tutaj ze mną.
Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy. =)

Copyright © 2016 Optymistyczna Kobieta , Blogger