listopada 06, 2020

#ZeroWaste - "Bez marnowania"

Przerażają mnie statystyki o ilości wyrzucanej żywności, ponieważ jeśli po zbieralibyśmy to wszystko razem do siebie moglibyśmy wykarmić tłumy ludzi. 
A dodatkowo jest to ogrom pieniędzy, które moglibyśmy przeznaczyć na przeróżne cele, dlatego ja lubię wcześniej sobie zaplanować co i do czego będzie mi potrzebne i dopiero z taką listą udaje się do sklepu. 
Niestety czasem zdarza się i tak, że coś zostaje w mojej lodówce a w mojej głowie brak pomysłów na to co z tego przygotować. 


Z pomocą nadciąga nam książka pt."Bez marnowania. Kuchnia Zero Waste", której autorką jest Anna Lesz.
Książka pochodzi z wydawnictwa RM.

Jest to książka, która stała się naszą inspiracją w codziennym przygotowywaniu posiłków. 


Książka dzieli się na kilka rozdziałów:
  1. Dlaczego marnujemy tyle jedzenia? 
  2. Terminy ważności na produktach
  3. Dobry plan to podstawa
  4. Prawidłowe przechowywanie jedzenia
  5. Jak przedłużyć trwałość jedzenia?
  6. Wszystko o zamrażalniku i lodówce
Kryje się tutaj kilka złotych rad, o których warto pamiętać, dzięki czemu będziemy zjadać jedzenie, które wcześniej kupimy a i same zakupy będą bardziej przemyślane. 

Przepisy również dzielą się na poszczególne etapy: 
  1. Mięso i warzywa z rosołu
  2. Białka w natarciu
  3. Żółtka polecają się na stół
  4. Aquafaba - Wegańskie jajko (Aquafaba to zalewa, w której jest ciecierzyca lub inne rośliny strączkowe)
  5. Nabiał z kończącym się terminem ważności
  6. Wędlina kusi
  7. Czerstwe pieczywo nie musi być złe!
  8. Owocowe szaleństwo
  9. Warzywny zawrót głowy
  10. Przepisy podstawowe, bez których ani rusz
Łącznie przepisów jest tutaj aż 101.
Są one bardzo zróżnicowane, dzięki czemu na naszych talerzach nuda nie zagości.


Przed napisaniem tej recenzji, starannie przejrzałam ten tytuł i postanowiłam wybrać kilka przepisów i je przetestować według tego co zostało mi z dnia poprzedniego. 
Na pierwszy ogień poszedł makaron z sosem z kotleta mielonego.
Wyszedł przepyszny a A. jako miłośniczka wszelkiego rodzajów sosów zjadła wszystko co do ostatniego kawałeczka. 
Ogórkowa na rosole - chodź zupełnie bym nie przypuszczała wyszła naprawdę smaczna.
Skusił mnie, także przepis na chleb z naczynia żaroodpornego.
Nie jestem specjalistką w temacie pieczenia chleba ale kto nie ryzykuje szampana nie pije.
Wyszedł pyszny, z chrupiącą skórką czyli tak jak lubimy najbardziej. 
Najlepszy jest świeżo wyjęty z pieca, jeszcze ciepły z masłem.  


Zainteresowała Was ta propozycja?
Z czystym sumieniem zachęcam Was do zerknięcia do książki ale i na bloga autorki. 

2 komentarze:

  1. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka i chętnie poznałabym ją lepiej

    OdpowiedzUsuń
  2. Przewija mi się gdzieś parę książek tego typu, ale jeszcze żadnej nie miałam w rękach :) Póki, co czytam blogi eko i zero waste, aby się trochę dowiedzieć i żyć lepiej :) Jednak ta książka wygląda obiecująco :)

    Pozdrawiam serdecznie!
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteście tutaj ze mną.
Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy. =)

Copyright © 2016 Optymistyczna Kobieta , Blogger