czerwca 08, 2018

Na ratunek suchej, dziecięcej skórze - Mustela

Na ratunek suchej, dziecięcej skórze - Mustela
Według mnie, wszystko zaczyna się od właściwej pielęgnacji, w szczególności jeśli chodzi o delikatną skórę naszych najmłodszych.

Mimo, że Amelia w marcu skończyła dwa lata, to ja dopiero niedawno odkryłam i poznałam firmę Mustela i wtedy zaczęłam zgłębiać swoją wiedzę.



Wchodząc do sklepu i rozglądając się po półkach z kosmetykami dla niemowląt, można dostać oczopląsu.
Kiedy na samym początku kompletowałam wyprawkę dla malutkiej to czułam się jak dziecko we mgle.
Na szczęście z pomocą przyszła mi mama i w efekcie końcowym zdecydowałam się wybrać kosmetyki, z których kiedyś korzystała również moja mama kiedy to ja byłam jeszcze dzieckiem.
W tamtym momencie wybrałam według mnie najbezpieczniejszą z opcji.
Nie zastanawiałam się nad innymi rozwiązaniami.

Natomiast na ten moment mamy już przetestowanych kilka innych firm, ostatnio także przyszedł czas na kosmetyki mustela.
W naszej łazience zagościła linia przeznaczona do skóry suchej, aż wstyd się przyznać, że nie znałam wcześniej tej firmy.
Od 3 tygodni używamy kosmetyków od mustela.pl a swoje zdanie już mamy wyrobione, dlatego postanowiłam się nim z Wami podzielić.



W paczce niespodziance znalazły się 4 produkty. 



Zapraszam do przeczytania. ツ

1. Krem odżywczy z Cold Cream - w tubce 40 ml.
Buzia najbardziej narażona jest na czynniki zewnętrzne, a ten krem ją przed nimi chroni.
Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania.
Nie jest tłusty jak wszystkie inne kosmetyki tego typu.
Sama czasem z niego korzystam, ma przyjemny, delikatny zapach. ツ
Krem jest w wygodniej i poręcznej tubce, która zmieści się nawet do małej torebki, często Nam towarzyszy. :)



SKŁADNIKI I NATURALNOŚĆ: 
Nowa formuła
Chroniony patentem kompleks odżywczy:
Avocado Perseose, chroniony patentem naturalny składnik aktywny: wzmacnia barierę skórną, nawilża i chroni bogactwo komórkowe skóry Ceramidy i Cold cream: 
pomagają w odbudowie i ochronie warstwy hydrolipidowej skóry
• Masło shea: koi i odżywia naskórek
• Olejki roślinne: odżywiają (bogate w sterole, źródło niezbędnych kwasów tłuszczowych) 95% składników pochodzenia naturalnego*

SKŁAD: AQUA /WATER/EAU, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, POLYGLYCERYL-2-DIPOLYHYDROXYSTEARATE, GLYCERIN, HYDROGENATED COCONUT OIL, CERA ALBA/BEESWAX/CIRE D’ABEILLE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, STEARALKONIUM HECTORITE, MAGNESIUM SULFATE, NYLON-6, PARFUM (FRAGRANCE), GLUCONOLACTONE, LECITHIN, SODIUM BENZOATE, PROPYLENE CARBONATE, TOCOPHEROL, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) FRUIT EXTRACT, CALCIUM GLUCONATE, CERAMIDE NP, PHYTOSPHINGOSINE, CITRIC ACID.


2. Odżywcze mydło z Cold Cream - w kostce 150 g.
Prawdę mówiąc mydeł używamy rzadko ale za to na wyjazdach sprawdza się świetnie.
Zajmuje mało miejsca a jest świetnym zamiennikiem dużych nieporęcznych na wyjazdach butelek.
Dokładnie oczyszcza skórę malucha.
Dobrze się spłukuje.



SKŁADNIKI I NATURALNOŚĆ: 
• Chroniony patentem kompleks odżywczy:
Avocado Perseose, chroniony patentem naturalny składnik aktywny: wzmacnia barierę skórną, nawilża i chroni bogactwo komórkowe skóry Ceramidy i Cold cream: pomagają w odbudowie i ochronie warstwy hydrolipidowej skóry 97% składników pochodzenia naturalnego*

SKŁAD: ODIUM PALMATE, SODIUM PALM KERNELATE, AQUA /WATER/EAU, PARFUM (FRAGRANCE), PALM ACID, GLYCERIN, SODIUM CHLORIDE, PALM KERNEL ACID, OCTYLDODECANOL, COCOGLYCERIDES, HORDEUM VULGARE EXTRACT/ EXTRAIT D’ORGE, POLYGLYCERYL-2 DIPOLYHYDROXYSTEARATE, PENTASODIUM PENTETATE, TETRASODIUM ETIDRONATE, POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE, MAGNESIUM SULFATE, CERA ALBA/BEESWAX/CIRE D’ABEILLE, CERAMIDE 3, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) FRUIT EXTRACT, PHYTOSPHINGOSINE, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID.


3. Olejek do kąpieli - 300 ml.
Nie miałam nigdy wcześniej takiego kosmetyku w ręce, więc tym bardziej byłam go ciekawa.
Obawiałam się, że będzie pojawiał się problem ze spłukiwaniem ciałka po tym kosmetyku - nie potrzebnie, ponieważ olejek bez problemu zmywa się ze skóry.
Trzeba jednak uważać, gdyż dodając go do wanienki robiła się ona śliska. 
My używamy go bezpośrednio na ciało.
Skóra po kąpieli jest sprężysta, miękka i przyjemna w dotyku.
Ma delikatny zapach.



SKŁADNIKI I NATURALNOŚĆ: 
• Chroniony patentem kompleks odżywczy:
Avocado Perseose, chroniony patentem naturalny składnik aktywny: wzmacnia barierę skórną, nawilża i chroni bogactwo komórkowe skóryNaturalny olejek z awokado, chroniony patentem: pomaga w odbudowie i ochronie warstwy hydrolipidowej skóry
• Gliceryna pochodzenia roślinnego: nawilża i chroni skórę przed utratą wody
• Łagodne substancje powierzchniowo czynne: delikatnie myją zapobiegając wysuszaniu skóry
• Bez dodatku mydła
Formuła biodegradowalna 
89% składników pochodzenia naturalnego*


4. Odżywczy żel do mycia z Cold Cream - 300 ml.
Ogromnym plusem jest opakowanie z pompką, a sam produkt jest bardzo wydajny.
Przeznaczony jest zarówno do ciała jak i włosów i tak z niego korzystamy. シ
Kosmetyk nie szczypie w oczy.
Płyn posiada gęstą, kremową konsystencje.
Świetnie się pieni z czego najbardziej zadowolona jest Melka, ale nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy.
Łatwo się spłukuje.
Delikatnie myję i odżywia skórę.
Efekty nawilżenia są długotrwałe.





SKŁADNIKI I NATURALNOŚĆ: 
• Chroniony patentem kompleks odżywczy:Avocado Perseose, chroniony patentem naturalny składnik aktywny: wzmacnia barierę skórną, nawilża i chroni bogactwo komórkowe skóryCeramidy i Cold cream: pomagają w odbudowie i ochronie warstwy hydrolipidowej skóry
• Łagodne substancje powierzchniowo czynne: delikatnie oczyszczają i nie wysuszają skóry ciała i głowy
• Bez dodatku mydłaFormuła biodegradowalna 
92% składników pochodzenia naturalnego*

SKŁAD: AQUA /WATER/EAU, GLYCERIN, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM MYRETH SULFATE, COCO-GLUCOSIDE, PEG-3 DISTEARATE, PEG-150 DISTEARATE, GLYCERYL CAPRYLATE, GLYCOL DISTEARATE, PARFUM (FRAGRANCE), POLYQUATERNIUM-10, CERA ALBA/BEESWAX/CIRE D’ABEILLE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID, CERAMIDE NP, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) FRUIT EXTRACT.


Podsumowując jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Największym odkryciem dla mnie jest krem do buzi oraz olejek, po którego sama w życiu bym nie sięgnęła. 

Amelka uwielbia kąpiele, a dzięki wyżej wymienionym kosmetykom, nasze wieczorne rytuały stały się jeszcze przyjemniejsze. シ

Nie wiem jak to się mogło stać, że dopiero teraz natrafiłam na te kosmetyki.Mogę je z czystym sumieniem polecić. :)
U Nas pojawiły się one w wersji dla skóry suchej, ale firma wychodzi na przeciw wszystkim dzieciakom, dlatego znajdziecie również kosmetyki dla maluchów ze skórą normalną, bardzo wrażliwą, skłonną do atopii ale i dla kobiet w ciąży.

Jak dbacie o skórę swoich najmłodszych?
Buziaki ;*



czerwca 02, 2018

Mini zoo - Dzień Dziecka

Mini zoo - Dzień Dziecka
Wycieczki z małym dzieckiem nie należą do najprostszych.
Logistycznie jest to bardzo ciężkie przedsięwzięcie.

Jeszcze w Maju postanowiliśmy, że fajnie by było spędzić dzień bez pośpiechu a w zamian tego z uśmiechem, radością i rodzinnie.
Pierwszy czerwca wydał mi się być najodpowiedniejszy, ale gdzie pojechać i co robić, żeby Amelce się podobało ale i również dla nas był przyjemnością a nie udręką?
Wiadomo, że to żadna frajda, jechać kawał drogi a potem nieść marudne i niezadowolone dziecko całą drogę na rękach.

Pierwszą myślą był Dinozatorland ale po pewnym czasie ten pomysł został odrzucony.
Może i Melka była by zainteresowana tym co ją otacza, ale tylko na chwilę.

Czym zaciekawić 2 latka i sprawić aby miał chęć na zwiedzanie?
Wszystkie dzieci (chyba) bez wyjątku lubią zwierzątka.
I tym tropem poszliśmy.
Pierwszym pomysłem był park leśnych niespodzianek w Ustroniu, ale ze względu na pogodę, duchotę i dość daleką trasę wybraliśmy się trochę bliżej.

Udaliśmy się do Mini Zoo do Parku Kuronia.
Był to Nasz strzał w dziesiątkę.
Nie łatwo jest zaciekawić takiego malucha na dłużej niż 2 minuty.
Dlaczego akurat to miejsce?
A no dlatego, że jest one idealne dla dzieci, nie tylko tych dużych ale również dla tych mniejszych.
Jest pięknie, zielono.
Idealnie miejsce na długie, rodzinne spacery.
Melka najbardziej zaprzyjaźniła się z  osiołkami i to one stały się jej ulubionymi zwierzętami. :) 

Niedaleko znajduje się piękny, kolorowy i bardzo duży plac zabaw z mnóstwem atrakcji dla dzieci w każdym wieku.
Począwszy od maluszków aż po te nieco starsze dzieciaki. :) 
Amelka nie mogła przejść obok niego obojętnie, więc zrobiliśmy sobie tam dość długi przystanek. =)



















Podsumowując, dzień uważam w 100% za udany. ツ
Amelka była zachwycona a wieczorem ze zmęczenia usnęła bez marudzenia.
Uwielbiam takie dni jak ten i cieszę się, że mogę pokazywać jej otaczający ją świat i dać jej wspaniałe wspomnienia.
Wychodzę z założenia, że najpiękniejsze i najcenniejsze co mogę dziecku dać, to swój czas.
Niestety czas pędzi nieubłaganie i zdecydowanie za szybko, nie można wrócić i nadrobić, trzeba żyć tu i teraz.
Chce aby Amelia kiedy dorośnie miała przede wszystkim piękne wspomnienia. :) 
Bo to jest właśnie cała magia dzieciństwa. =)

A jak Wy spędziliście ten weekend?
Buziaki. ;*

maja 25, 2018

5 rzeczy, których chcę nauczyć swoją córkę.

5 rzeczy, których chcę nauczyć swoją córkę.
To kim nasze dzieci będą w przyszłości, głównie zależy od nich samych ale i troszeczkę od nas. ツ
Pewne nawyki do życia potrzebne są jak tlen, a wiele z nich wynosi się po prostu z domu.
Każdy rodzic dla swojego dziecka chce jak najlepiej i ja również tego chcę.
Chcę aby miała łatwiejszy start w dorosłość ale i marzę o tym, aby wyrosła na dobrego człowieka, tyle, że tutaj nie wystarczą same marzenia.
To w Naszych rękach leży ta kwestia, to my musimy pokazać temu maluchowi cały świat i pomóc mu się z nim oswoić. :)
Niżej znajdziecie 5 punktów, które uważam, że są w życiu ważne i ułatwią Amelii kroczenie po świecie.

  1. Pierwsza pomoc - jedna z najcenniejszych rzeczy czyli ludzkie życie. Nie raz słyszałam stwierdzenie "nie potrafię", "nie pamiętam", "boję się". Umiejętność udzielania pierwszej pomocy jest dla mnie bardzo istotna i chciałabym aby Melka miała chociaż ogólną wiedzę w tym zakresie ale i odwagę aby nie bała się pomagać. Czasem ludzkie życie leży w naszych rękach.
  2. Szacunek do pieniądza - one nie rosną na drzewach, tam ich z pewnością nie znajdziecie. Musicie mi uwierzyć na słowo. Amelka mając przeszło 2 latka jak widzi pieniądze to od razu przynosi swoją świnkę skarbonkę. Nie uważam, żeby ona dużo z tego rozumiała ale i tak jestem dumna. Jest to dobry początek.
  3. Pewność siebie - wiara w siebie i we własne możliwości. To się wynosi z domu. Kiedy tylko mogę, powtarzam Jej jaka jest duża, jak wiele już potrafi i jak pięknie sobie radzi. Posprząta zabawki? Na jej wiek to już dużo, ale pochwalić trzeba. "Mów dziecku, że jest dobre, że może, że potrafi." ~Janusz Korczak
  4. Podejmowanie mądrych decyzji - całe życie składa się z podejmowania ważnych decyzji. Każda nawet najmniejsza decyzja wpływa na nasze życie. To właśnie od nich zależy nasza przyszłość. 
  5. Zarażanie uśmiechem - sama kiedyś często miałam z nim nie po drodze. Z czasem zrozumiałam, że uśmiechniętym ludziom żyje się prościej, ale żeby zarażać nim innych, najpierw samemu trzeba się szeroko i szczerze uśmiechać. ツ
Na koniec kilka słów wyjaśnienia, aby nie było nieporozumień.
To wcale nie jest tak, że na tym kończy się moja lista wychowawcza, bo punktów do zrealizowania jest jeszcze dość sporo.
Jakbym zaczęła wymieniać teraz to nie skończę do jutra. 
Ale w dużym uproszczeniu chciałabym po prostu, żeby moja Amelka wyrosła na dobrego, ciekawego świata i uśmiechniętego człowieka. :)

Pięknego Dnia! シ

maja 21, 2018

Jak zrozumieć piękną płeć - czyli jakie naprawdę są kobiety?

Jak zrozumieć piękną płeć - czyli jakie naprawdę są kobiety?
Niedawno pojawił się tekst o tym jak zrozumieć mężczyzn i dziś postanowiłam pociągnąć temat dalej i napisać drugi taki wpis, lecz tym razem o kobietach.
Faceci wcale nie mają z Nami tak łatwo i kolorowo jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut.

Owszem jesteśmy jedyne i niezastąpione ale życie z nami wcale nie jest usłane różami.

„Kobiecie wystarczy, by poznała dobrze jednego mężczyznę, żeby zrozumieć wszystkich. Mężczyzna może poznać wszystkie kobiety i nie zrozumie żadnej.”

Jedną i chyba najważniejszą na pytanie "Jak zrozumieć kobiety?" odpowiedzią jest, że tego zrobić się nie da. :D
To wcale nie jest żart, (chociaż trochę śmieszne to jednak jest), ale szczera prawda.



Jakie naprawdę są kobiety?
  1. Nie to znaczy - tak, nie lub może. U nas jedno słowo ma milion zastosowań i odpowiedników. :D
  2. Wszystko musi być na swoim miejscu - w przeciwnym razie panuje niesamowity chaos i nie potrafimy niczego znaleźć.
  3. Lubimy być dobrze zorganizowane - (mało kiedy bywamy spontaniczne), wszystko musi odbywać się według wcześniej ustalonego harmonogramu.
  4. Musimy zawsze wszystko wiedzieć - taka nasza babska natura, jesteśmy ciekawskie i tyle, chociaż lepiej tego przy nas nie mówić. 
  5. Nasze musi być zawsze na wierzchu - bo kto inny ma rację jak nie my?
  6. Co 5 minut zmieniamy swój nastrój - jesteśmy jak te kameleony. シ i chodź same nie umiemy tego w żaden sposób racjonalnie wytłumaczyć, to tak po prostu jest.
  7. Często nie wiemy czego chcemy, natomiast pragniemy tego bardzo mocno.
  8. Jeżeli czegoś bardzo mocno chcemy, to nie spoczniemy póki tego nie osiągniemy.
  9. Pamiętamy każde przewinienie mężczyzn - z dokładną datą i godziną i jesteśmy w stanie wypomnieć je w każdej chwili. 
  10. Dokładnie analizujemy każdą bez większego znaczenia drobnostkę na świecie.
  11. Często się obrażamy - a równie często, same nie wiemy o co. :D
  12. Lubimy być doceniane i adorowane.
  13. Najlepszym komplementem jest hasło " Kochanie masz rację". ツ


Drodzy Panowie, mam do Was mały apel.
Nie próbujcie Nas rozumieć, bo to się nie skończy dobrze. :D
Po prostu Nas kochajcie. ;*

A może o czymś zapomniałam?
Buziaki ;*

maja 17, 2018

Inne oblicze mozzarelli - Projekt TRND

Inne oblicze mozzarelli - Projekt TRND

Mozzarella kojarzyła mi się zawsze tylko z dwoma rzeczami: pomidorami i bazylią.
Zgłaszając się do projektu nie liczyłam, że się uda mi się do niego zakwalifikować.
Wzięłam udział w projekcie organizowanym przez TRND oraz Zott i zmieniłam zdanie.
Okazuje się, że mozzarella ma szerokie zastosowanie.
W ramach tego projektu otrzymałam przewodnik po projekcie, książeczkę do badania opinii, przepiśnik oraz 35 zł na zakup mozzarelli u mnie była to ta zwykła klasyczna, ze względu na brak dostępności innych.
Kupiłam 8 opakowań, ale 5 z nich powędrowało do moich znajomych i rodziny. シ
Natomiast w ofercie jest classic, basilikum oraz light. :)




Od małego lubiłam spędzać czas w kuchni z mamą. 
Potem przez dwa lata uczyłam się w technikum gastronomicznym, a teraz gotuje z córką.
Ale eksperymentować lubię nadal, nawet jeszcze bardziej niż wcześniej.
W momencie kiedy otrzymałam wiadomość o dostaniu się do testów, zaczęłam kopać w internecie i szukać wskazówek jak zabrać się do tego gotowania. :)

Najprostszy sposób aby wykorzystać mozzarellę w swojej kuchni to:
Chyba wszyscy uwielbiają pomidorówkę na niedzielnym rosole, a wiecie jak można ją delikatnie podrasować? :)
A próbowaliście kiedyś wrzucić pokrojoną drobno mozzarelle do gorącej zupy?
Kiedy ser się rozpuści, zupa nabierze kremowego i aksamitnego smaku. シ

Produkt, który oferuje firma Zott jest wyjątkowy ze względu na swój skład.
Wychodzi on na przeciw wszystkim tym, którzy uważają i interesują się tym co trafia na ich talerz.
Jest to pierwszy taki ser na rynku, który nie zawiera GMO.
GMO to - Organizm zmodyfikowany genetycznie.
Produkty zottarella wytwarzane są z mleka pochodzącego od krów karmionych paszą wolną od genetycznie modyfikowanych organizmów i pochodzących z Europy.
Wszystkie pozostałe składniki, które zostały wykorzystane do produkcji, (np, bazylia) również są wolne  od modyfikacji genetycznych.
Wszystko jest stale kontrolowane zarówno rolnicy jak i mleko, które firma Zott otrzymuje od dostawców.


Niestety nie ze wszystkich moich kuchennych eksperymentów mam zdjęcia ale musicie mi uwierzyć na słowo, że smakowały równie dobrze jak wyglądały.
Szczerze mówiąc mąż ma mnie już dość, bo tak się w to wszystko wkręciłam, że niemal do wszystkiego wrzucam po trochu mozzarelli i patrze co się stanie. :D
Nie wyobrażam sobie teraz aby zniknęła ona z mojej kuchni.

Chętnie podzielę się z Wami dwoma przepisami, może ktoś wykorzysta. :)
Łapcie シ


Pizza ala makaron





Składniki:

1 mała cebula
5 dużych pieczarek
150 g passaty pomidorowej
400 g pomidorów z puszki
400 g makaronu (u mnie penne)
20 dag wędliny
125 g sera mozzarella
2 łyżki oleju lub oliwy
1 łyżka bazylii
1 łyżka oregano
sól

Przepis:

Makaron ugotować.
Cebulę obrać, drobno posiekać i zeszklić na oleju.
Pomidory pokroić w kostkę i wrzucić na patelnie.
Następnie wlać passate pomidorową, dodać soli do smaku i gotować.
Gdy sos zgęstnieje dodać po łyżce oregano i bazylii.
Pieczarki umyć i pokroić w plastry.
Zagotowany sos wymieszać dokładnie z makaronem i przełożyć do naczynia żaroodpornego.
Mozzarellę odsączyć a następnie zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Na wierzchu potrawy położyć plastry wędliny oraz pieczarki a całość posypać startym serem.
Piec ok. 10 minut w temperaturze 180 stopni ( u mnie góra dół).

Prawda, że proste i jakie szybkie. :)



Szybkie grzanki



Składniki:
kilka kromek chleba (może być czerstwy)
masło 
kilka ząbków czosnku (ilość zależy od tego jak bardzo go lubimy) :D
kilka plasterków wędliny
ser mozzarella

Przepis:
Obieram czosnek i przeciskam przez praskę a następnie dokładnie łączę z masłem. 
Tak zrobionym masłem smaruję chleb, układam wędlinę a następnie daję ser, który wcześniej pokroiłam w plastry.
Całość wkładam do piekarnika na 15 minut.

Tyle. :)



Pomidor z serem mozzarella i bazylią
Przepisu tutaj nie trzeba ale zdjęciem się podzielę. :)




A może jest tu ktoś, kto podobnie tak jak ja zakwalifikował się do projektu, dzięki platformie TRND?
Jakie są Wasze propozycje na podanie sera mozzarelli?
Sama chętnie się zainspiruję. :)

Buziaki ;*

maja 13, 2018

Poduszka pełna wspomnień - Dzień Dziecka

Poduszka pełna wspomnień - Dzień Dziecka
Witajcie ツ
Ostatnio pisałam Wam o dniu matki i o tym czym zamierzam moje dwie mamy obdarować, za to że przy nas są.
Dziś tekst zupełnie z innej bajki.

Czerwiec już nie długo - jest to miesiąc, który przynosi wiele dobrego ale i nieznanego oraz rozpoczyna się od święta, które kochają wszystkie dzieciaki, bo to święto należy głównie do nich.
Dzień dziecka to długo wyczekiwany czas przez wszystkie smyki, i nie tylko te małe, przypada na 1 czerwca więc to już nie długo.


Poduszka z własnymi zdjęciami to według mnie wspaniały prezent dla dorosłych ale i dla dzieci, nie zależnie od wieku.
Dzieciństwo to wspaniały czas pełen magii, zabawy, beztroski i wspaniałych wspomnień.

Co sądzę o prezentach z okazji dnia dziecka?

Sama byłam mała i cieszyłam się nawet z najmniejszych upominków i uważam, że również to jest potrzebne. :)
Moja Amelka również prezent otrzyma a to co zaraz zobaczycie na zdjęciach dostanie jako dodatek, który mam nadzieję ułatwi jej naukę samodzielnego zasypiania. 
Uwielbia otwierać wszelkie paczki, które do Nas przychodzą i nie jestem przed nią w stanie niczego schować i uchować w tajemnicy, tym razem, jednak mi się udało, więc jestem z siebie bardzo dumna. :)


Sklep persalo znam doskonale, ponieważ kto mnie czyta od dawna, ten wie że mam w domu wspaniały kalendarz z tej strony, który pięknie prezentuje się na ścianie w naszym pokoju.
Gdy tylko pojawił się pomysł aby częścią prezentu stała się poduszka ze sklepu persalo mój mąż powiedział, że zwariowałam.
Uwielbiam wszystko co chodź na chwile zatrzyma nasze wspomnienia - zdjęcia, albumy, kalendarze jak i poduszki.
Więc nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła po swojemu :)
Amelka będzie zachwycona, ponieważ uwielbia oglądać siebie na zdjęciach.
Uważam, że mimo zaledwie dwóch lat, jest to trafiony prezent, który będzie z nią na lata.
Mam nadzieję, że sprawi, że sny Naszej malutkiej będą piękne i kolorowe. ツ

Jak możecie się domyślać, mój mąż natychmiast po otwarciu przesyłki zmienił zdanie. :)
Ale jak to chłop, musiał zobaczyć produkt gotowy, żeby się do niej przekonać.
Ma niestandardowy rozmiar 37x37 cm.



Paczka przychodzi pięknie zapakowana, więc świetnie nadaje się na prezent.
Jest dość sztywna, a i sam materiał, z którego wykonana jest poszewka jest dość gruby i mocny a i zarazem przyjemny w dotyku. 

Od Naszej wyobraźni zależy, ile zdjęć znajdzie się na poduszce 9, 16 lub 25.

Druga strona może być w kolorze ecru lub czarnym.
Zdjęcia są tak rozmieszczone aby znajdowały się od szwa do szwa.




Poszewkę możemy prać, dzięki czemu bez problemu utrzymamy ją w czystości.

Dla mnie to niesamowicie ważne, ponieważ obdarowana ma dopiero 2 latka a w tym wieku nie trudno o plamy. :D
Jak dbać o swoją poduszkę, tak aby jak najdłużej wyglądała "jak nowa"?
Sprawa jest prosta, wystarczy poklepać ją kilka razy, a ona odzyskuje swoją sprężystość.
A co do samego wypełnienia, to wkład, który jest wykorzystany jest pikowany oraz antyalergiczny co jest niesamowicie ważne, gdy mamy w domu np małego alergika - więc jest to ogromny plus.

Jak złożyć zamówienie?
Nie ma nic prostszego.
Wystarczy wybrać produkt, który Nas interesuje oraz wybrać zdjęcia (można je pobrać z facebooka, instagrama lub z dysku naszego telefonu lub komputera).
I tutaj zaczyna się zabawa.
To jest nasz produkt i to od nas zależy jak on będzie wyglądać.
Układamy zdjęcia według naszej fantazji, a następnie wystarczy je tylko wykadrować w prosty sposób.
A na końcu wystarczy kliknąć "zamów".
Prawda, że proste?
Dla mnie najtrudniejsze było na czekanie. ツ
Nic na to nie poradzę, że jestem strasznym niecierpliwcem. :)

Kolejna ważna uwaga, każda poduszka przechodzi przez ręce, ludzi, którzy tam pracują, więc wszystko jest dopięte na ostatni guzik tak, aby każdy klient był w 100% zadowolony.
Czas wykonania to czas od 5 do 10 dni.
Musimy więc wziąć to pod uwagę, zamawiając prezent dla naszych najbliższych.


Szczerze mówiąc nie myślałam, że będzie się ona aż tak pięknie prezentować.

Zdjęcia, które wybrałam, do swojej poduszki były niesamowicie kolorowe i przez to różne od siebie.
Wszystko jest spójne i do siebie pasuje, będąc jedną wielką całością i jakże efektowną. :)


A może nadal zastanawiacie się nad prezentem dla swojego smyka?
Jeśli tak to odsyłam Was do tego sklepu - TUTAJ.
Będzie to z pewnością udany prezent ale i również niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju.

Pięknego dnia ! シ
Buziak ;*

maja 09, 2018

Jak czuć się zawsze piękną?

Jak czuć się zawsze piękną?
Dzisiejszy świat, aż do przesady nastawiony jest na idealizm.
Wszyscy dążą do doskonałości.
Ciężko jest znaleźć osobę, która stojąc przed lustrem nie narzeka na swoją figurę czy inne mankamenty. 
Pewność siebie nie jest taką oczywistą cechą u kobiet.

Z moją pewnością siebie było różnie, zazwyczaj jednak chowałam się z tyłu, żeby nie wychylać i nie wyróżniać się za bardzo.
Wtedy czułam się najlepiej oraz najbezpieczniej, miałam poczucie, że jestem niewidoczna.
Przyszedł jednak czas, kiedy trzeba było wyjść z cienia i co wtedy?
Był płacz i zgrzytanie zębami.
Mimo tego dałam radę!
Jak tego dokonałam?
Prawdę mówiąc, sama nie mam do końca pojęcia.

Złapałam byka za rogi i się tego trzymam.
I powiem Wam, że żyje mi się łatwiej.
Dlaczego?
Bo przestałam chować się za plecami innych!
Stałam się takim dowódcą stada.
Wyszłam na prowadzenie i wiecie co?
Dobrze mi z tym!
Wszystko jednak zaczyna się od Nas!
Chcąc uszczęśliwiać innych najpierw same musimy się szczerze i szeroko uśmiechać!



Jak zawsze czuć się piękną?
  1. Zaakceptuj siebie - pierwszy i zarazem najważniejszy punkt, bez tego nie pójdziesz do przodu! Od akceptacji i głowy wszystko się zaczyna.
  2. Zacznij z samego rana - jak tylko otwieram rano oczy, to biorę się za siebie. Maluję się, układam włosy i żegnam się z piżamą. Dopiero wtedy czuję się gotowa na nowy dzień i podbój świata, mam mnóstwo siły i energii. W przeciwnym razie jestem rozleniwiona i najchętniej nie wychodziłabym z łóżka przez cały dzień.
  3. Znajdź w sobie dobre strony - spisz na kartce wszystkie swoje plusy i powieś nad łóżkiem. Niech to będzie nasz drogowskaz. Patrząc na to codziennie rano, będziemy nastrojone pozytywną energią i jesteśmy wstanie dużo więcej osiągnąć.
  4. Jeden dzień tylko dla siebie - nie, nie w miesiącu czy w roku tylko w tygodniu! Z tym dniem to może przesadziłam, bo w nawale obowiązków będzie go trudno sobie wygospodarować, ale jeden wieczór w tygodniu chyba jesteś wstanie znaleźć i poświęcić tylko i wyłącznie sobie.

Co dopisałybyście do tego zestawienia?
Jedna sekretna rzecz, która sprawia, że czujecie się piękne?!

Słonecznego Dnia! ☼
Buziaki. ;*

maja 05, 2018

Instrukcja obsługi faceta - czyli jak zrozumieć mężczyzn?

Instrukcja obsługi faceta - czyli jak zrozumieć mężczyzn?

O tym, że między kobietami a facetami jest wiele różnic, nie trzeba wiele mówić bo wszyscy wiemy o tym nie od dziś.


To chyba prawda co mówią, że kobiety są z wenus a mężczyźni z marsa. 


Jest wiele takich zachowań, których my - kobiety nie umiemy pojąć.

Sama chyba nigdy nie rozszyfruje mężczyzn, mimo, że podobno są dość prości, to pewne zachowania są dla mnie niezrozumiałe.
Poprosiłam męża o pomoc w tworzeniu tego wpisu i takim oto sposobem powstała ta oto lista. ツ


Nie przeciągam więcej, bo tu chodzi o to co znajdziecie niżej. :)
Start.
  1. Nie widzą porozrzucanych po pokoju skarpet czy sterty naczyń w zlewie - co lepsze, nie dostrzegą nawet herbaty na półce, która stoi Im przed oczami. Mój M zawsze z poważną miną stwierdza "mówiłem Ci, że mam spostrzegawczość kamienia". :D Pewnych rzeczy chyba lepiej po prostu nie widzieć. 
  2. Nie zawsze oznacza nie! I nigdy nie jest inaczej - dla kobiety jest to fakt nie do zaakceptowania i zawsze z niedowierzaniem pytam czy na pewno takie jest jego stanowisko. シ
  3. Uwielbiają grzebać przy samochodach i godzinami przesiadują w warsztacie - chodź sama nie umiem zrozumieć co oni w tym widzą. Mój M tłumaczy to warkotem silnika. ツ Dla mnie jest tam zdecydowanie za brudno. :D 
  4. Facet się nie domyśli - ich głowa jest zupełnie inaczej skonstruowana. "Domyśl się" - najczęstsze hasło, które wypowiadają kobiety w kierunku mężczyzn. Znacie? Ja aż za dobrze, na szczęście w porę zrozumiałam i dojrzałam do tego, że facetom trzeba tak po prostu, kawa na ławę, bo oni i tak się nie domyślą a tylko bez potrzeby się wkurzają.
  5. Facet jest prostym urządzeniem - u niego wszystko jest czarne albo białe, nie ma nic pomiędzy. Nie komplikują rzeczy prostych.
  6. Przyjaźnie - męska przyjaźń znacznie różni się od tej kobiecej. Kobiety ciągle plotkują, spotykają się na kawkach i niemalże codziennie utrzymują ze sobą kontakt. U mężczyzn wygląda to zupełnie inaczej. Nie muszą widzieć się czy rozmawiać codziennie.
  7. Wiedzą czego chcą - idąc do sklepu, nie spędzają 2 godzin przy jednej półce, biorą co chcą i wychodzą. Ja do tej pory nie umiem pojąć tego fenomenu. シ
  8. Mówią prosto z mostu - nie owijają w bawełnę tylko mówią wprost to co im leży na sercu.
  9. Nie pamiętają ważnych dat - męska głowa jest inaczej skonfigurowana i często brak w niej dodatkowej "skrytki" na ważne daty np urodziny, rocznicę czy dzień kobiet.


Do jakich wniosków doszłam?
A no do takich, że ich się nie da zrozumieć, tak jak zresztą i nas. :D
Trzeba ich zaakceptować i kochać. :)

A może jest coś o czym zapomniałam powiedzieć?

Co byście dopisały do tego zestawienia? ツ

Buźka. :*

maja 01, 2018

Czego zazdroszczę swojemu dziecku?

Czego zazdroszczę swojemu dziecku?
Każdy z nas był kiedyś dzieckiem, jednak niewiele o tym pamięta.
Kiedyś marzyliśmy i śpieszyliśmy ku dorosłości, a teraz tęsknimy za tym beztroskim czasem. 

Dziecku podobno wolno wszystko.

Robi wszystko to, na co ma w danej chwili ochotę i w nosie ma to co pomyślą sobie ludzie. 

Uśmiech, beztroska, zabawa - 3 rzeczy, które cechują dzieci.

Wspominając czasy pozdzieranych kolan, piasku w butach i zabawy do samej nocy, aż łza się w oku kręci.



Czego zazdroszczę swojej córce?


  1. Braku pośpiechu - dzieci zawsze mają czas, nigdzie się nie śpieszą. Dorośli wszędzie gonią i niewiele czasu poświęcają na rzeczy, które są naprawdę ważne.
  2. Bezpośredniości - to co w sercu to i na języku. W każdej sprawie prosto z mostu powie to co naprawdę myśli, nie ma żadnej litości.
  3. Energii - ja nie wiem jak to się dzieje, ale maluchy aż tryskają energią. Ktoś, kiedyś powiedział, że dzieci nie śpią, one po prostu ładują akumulatory. :D I chyba coś w tym jest. Melka przebiegnie pół podwórka i ma energię na jeszcze jedno okrążenie a ja marzę o chwili odpoczynku. :D
  4. Wyobraźni - dla nas kamień jest kamieniem, a dla dziecka? Ich wyobraźnia nie zna granic. Sama chętnie pochodziłabym od czasu do czasu z głową w chmurach.
  5. Braku problemów - niczym się nie przejmują. Jak nie tak, to inaczej. Słowo "problem" nie występuję w ich słowniku.
  6. Prostoty - dzieci nie komplikują rzeczy prostych. Odpowiedź znajdą na każde pytanie. Wszystko jest albo czarne albo białe.
  7. Drzemki w dzień - bywają dni kiedy oddałabym wszystko za chociaż półgodzinną drzemkę. Kawa nie pomaga i mam wrażenie, że tylko łóżko, może przynieść mi ukojenie. :D Chodząc do przedszkola pamiętam, że nie lubiłam leżakowania. Nie mam pojęcia co mi w nim nie pasowało. ツ
  8. Łatwości w nawiązywaniu kontaktów - w dorosłym życiu nie do końca to się sprawdza, bo przecież nie wszyscy są warci naszego zaufania, ale w piaskownicy i owszem. 5 minut zabawy wystarczy aby mieć nową przyjaciółkę i już wzajemnie zapraszać się do domów, do dalszych wspólnych zabaw. :) Mimo wszystko nie zaszkodziło by nam odrobiny takiej dziecięcej otwartości.


Dzieci mimo nieporozumień, potrafią podać sobie wzajemnie rękę na zgodę i wybaczyć kłótnie i nieporozumienia.

Dorośli są bardziej pamiętliwi, zadręczają się i wzajemnie obwiniają.
Między innymi dlatego, życie dzieci jest dużo bardziej kolorowe. :)


Teraz kolej na Was. ツ

Czego zazdrościcie dzieciom? :)

Buziak. ;*

Copyright © 2016 Optymistyczna Kobieta. , Blogger